11 maj, 2007 @ 4:24 pm (poezja, poezja ^_-)
ludzką rzeczą jest błądzić
trwać w błędzie jest grzechem
ludzkim, a jakże
zbrodnią jest wiara-
zabija rozum
i gubi wolna wolę
nadzieja jest zbrodnią, także-
bezlitosny złodziej kradnący marzenia
a miłość?
jest błaznem-
drwi z nas
śmieje się do rozpuku,
jedynie biednym głupcem,
którego czaszka dalej nie zna odpowiedzi
//12.10.2004 Radom
Comments
11 maj, 2007 @ 4:23 pm (poezja, poezja ^_-)
Narzucili płaszcz na ramiona
I włożyli koronę.
Zapomnieli, że cierniowa.
Wcisnęli do ręki berło
I posadzili na tronie.
Zapomnieli, że drewniany.
Przywołali błazna
I klejnoty sypnęli pod nogi.
Zapomnieli, że to mowa jest srebrem.
Oddali hołd, śpiewając
I odeszli.
Zapomnieli, że człowiek.
//26.04.2005 Radom
Comments
11 maj, 2007 @ 4:22 pm (poezja, poezja ^_-)
bezsilność
ma dwie nogi
dlatego nie spada jak kot
na cztery łapy
bezsilność
ma dwie ręce
wypełnione do granic
niemożliwością
bezsilność?
ma cały worek
bezradności
i dlatego
nie umie
poradzić sobie
z własnym
życiem
//26.08.2004 Jedlnia Letnisko
Comments
11 maj, 2007 @ 4:21 pm (poezja, poezja ^_-)
W nie-swoim pociągu
i nie w swoim przedziale
na nie-swoim miejscu
przy nie-swoim oknie
siedzi wsłuchana
w tętent nie-swoich żył
i wpatrzona w pusty krajobraz
nie-swojej przestrzeni.
W kieszeni ma zmięty bilet-
nie-swój i tylko w jedną stronę
a w ręce bagaż pełen doświadczeń.
Podąża za nie-swoim wzrokiem
w kierunku nie-znanego Słońca,
lecz widzi jedynie odrapany szyld
krzyczący bezgłośnie “Stacja Dwunasta”,
po czym wysiada.
Na nie-swoim peronie
1 Comments