W nie-swoim pociągu
i nie w swoim przedziale
na nie-swoim miejscu
przy nie-swoim oknie
siedzi wsłuchana
w tętent nie-swoich żył
i wpatrzona w pusty krajobraz
nie-swojej przestrzeni.
W kieszeni ma zmięty bilet-
nie-swój i tylko w jedną stronę
a w ręce bagaż pełen doświadczeń.
Podąża za nie-swoim wzrokiem
w kierunku nie-znanego Słońca,
lecz widzi jedynie odrapany szyld
krzyczący bezgłośnie “Stacja Dwunasta”,
po czym wysiada.
Na nie-swoim peronie
Pasażer Na Gapę
11 maj, 2007 @ 4:21 pm (poezja, poezja ^_-)
pasazernagape powiedział(a),
11 maj, 2007 @ 6:18 pm
Wklejony jako pierwszy, adekwatnie do tematyki strony.