nadszedł czas by
zrobić porządek
w szafie
serca
posplatać kolory nici
w czerwień
utkać z nich dywan
ułożyć przed drzwiami
duszy
pozmiatać okruchy
wspomnień
zdjęcia pochować
w szufladki
zakamarki obietnic
wspomnienia zamknąć w zieleni
butelek
ustawić na półkach
losu
marzenia zaliczyć do
spełnionych
i oczekiwanych na przyjście
nadszedł czas by
niechciane uczucia powiązać sznurem
wpakować w czarne
worki
oznaczyć
numerkiem z imieniem
i wystawić poza komory
serca
nadszedł czas by
miłość ubrać w purpurę
związać zaufaniem
i żyć…
//Sylwestrowa noc, 2004/2005
kariatka powiedział(a),
28 maj, 2007 @ 6:51 pm
zawsze pod koniec toku robimy jakies postanowienia, nachodza nas refleksje dotyczace minionego i przyszlego roku. Staramy sie wtedy wszystko poukladac, sprawy przebolale zamknac za drzwiami przeszlosci i wierzymy, ze nowy rok da nowe sanse, ze to co bylo naziwemy tak czy siak i bedzie lepiej, a moze poprostu bedzie.
Tak jakos sobie zrozumialam twoj wiersz
pozdrawiam i zapraszam do wyrazenia opini na temat moich w wolnej chwili ;D