‘Życie jest tak wspaniałe, że trzeba przez nie przejść!’

“Odkrywam w sobie nieśmiałą świadomość że
Życie mi coraz prędzej ucieka
Pada deszcz. Ja mimo to częściej zerkam ku górze
Wtedy ulatnia się ze mnie poeta

Między czarnym i czerwonym
Nie sposób czuć się dobrze
Między czarnym i czerwonym
Bardziej kurczy się ma postać
Jednak nie strzelę sobie w łeb
Nie skoczę w dół z wieżowca
Między czarnym i czerwonym
Będę odwracał łeb do słońca
Ostatnią resztką sił do samego końca…”

 

[Pidżama Porno, ' Między czarnym, a czerwonym']

 

Tak właśnie. Czas goni, czas ucieka (tu polecam ‘Czas dogonia nas’-Akuratu) . Tylko on jeden nie zatrzymuje się obok. Nigdy. Ani dla mnie, ani dla Ciebie. Dlatego też, po raz kolejny postanawiam płynąć pod prąd, pod czas, jemu naprzeciw. Nie dać się i ochronić, to, co najważniejsze. Oswoić się z przeszłością i patrzeć w przyszłość, bo to co było się nie powtórzy. Czekać na to co będzie, ale i wyjść mu na powitanie. Same czekanie nic mi nie da. Działać mi trzeba, działać! Robić coś w celu. Chodzić. Przekładać z miejsca na miejsce. Dziwić się, jak i że. Obejmować te elementarne części. Ż Y Ć! Nie zwlekać, bo nie ma na to czasu. Żyć, żyć, żyć - nie w znaczeniu dupa, dupa, dupa. Słuchać i słyszeć, patrzeć i widzieć, czuć. Kochać. Przyjmować co dają. Dawać.

‘…odwracać łeb do słońca, ostatnią resztką sił, do samego końca…’

 

 

- Wiesz dlaczego nie skoczyła?

- Pewnie nie miała powodu.

- Pewnie nie miała odwagi.

 

Większą odwagę trzeba mieć, aby przez to życie przejść, stawić mu czoła, kiedy ono sypie nam piaskiem w oczy.

 

 

 

Poweekendowe rozmyślanie nad.

Cisza tak głośna, że dzwoni w uszach.

Powietrze tak gorące, że aż parzy w stopy.

A samotność tak wielka, że nie da się jej ogarnąć.

Nie umiem objąć jej ramionami, nie umiem przegonić, nie umiem się z nią pogodzić. Mam znajomych, przyjaciół. Ale to już nie wystarcza. Potrzeba mi kogoś, kto po prostu będzie obok.

” Samotny wśród ludzi,
którzy myślą - on nigdy nie jest sam…”

[Oddział Zamknięty, 'Gdyby nie Ty']

2.

 Piątek wieczór. Potworzasty ból głowy. Nie kac.
Niedziela, godzina 9:00- egzamin z socjologii wychowania.
Poniedziałek, godzina 15:00- koło z psychologii rozwoju człowieka.

Bardzo dobra wiadomość: z angielskim spotkamy się dopierow październiku, jeśli przetrwam tę sesję!!! Po zaliczonym kole na 4+ mam aż 3+, za brak aktywności (^_-)

‘ZAWSZE JESTEM SAM. ALE TERAZ CHCIAŁBYM BYĆ SAM W SAMOTNOŚCI.’

(- Śmierć w: ‘Kosiarz’, Terry Pratchett)