Poweekendowe rozmyślanie nad.

Cisza tak głośna, że dzwoni w uszach.

Powietrze tak gorące, że aż parzy w stopy.

A samotność tak wielka, że nie da się jej ogarnąć.

Nie umiem objąć jej ramionami, nie umiem przegonić, nie umiem się z nią pogodzić. Mam znajomych, przyjaciół. Ale to już nie wystarcza. Potrzeba mi kogoś, kto po prostu będzie obok.

” Samotny wśród ludzi,
którzy myślą - on nigdy nie jest sam…”

[Oddział Zamknięty, 'Gdyby nie Ty']