Powieki lepkie od marzeń
łapczywie garną się do światła
przybrudzone mgłą zapomnienia
skrzydła nocnego motyla wprawione w drżenie podmuchem ciepła
zataczają krąg pod sufitem
a w powietrzu tylko lekki zapach snu
i rozgnieciony smak poziomek
//Sierpień 2007, Jedlnia Letnisko/