O czym myśli dziewczyna…

… jadąc bimbą nr 17, po 7 rano w kierunku Ogrodów.

7.19 Plac Cyryla (początkowy przystanek tejże)

Uff zdążyłam, będzie za 2 minuty ale fart mogłam nie biec po co tyle biegłam teraz będę zdychać ale chociaż cieplej bo jak wychodziłam to na termometrze był tylko jeden stopień ciepła dobrze że na plus.

7.21 (ten sam przystanek)

Mhmm… jedzie a nie to czwórka mogłabym podjechać jeden przystanek ale po co będzie ciężej wejść to poczekam.

Kilka minut później (ten sam przystanek)

Gdzie ta 17? Dobrze że wzięłam szalik ale po co prałam jesienną kurtkę wczoraj teraz mi zimno po rękach wieje po spodniach dobrze że mam płaszczyk trochę cieplej w nerki ale czemu te ramiona zimno o jedzie teraz gdzie wsiąść… Drugi wagon drzwi środkowe najwięcej ludzi wysiadło to ja wsiądę.

7.34 (2 przystanki dalej)

Ale spóźnienie już powinna być na Ogrodach czemu jej tam jeszcze nie ma dobrze że wyszłam wcześniej nienawidzę się spóźniać dobrze że mam dużo czasu a zajęcia o 8. Hah żeby wysiadła jedna osoba 5 innych musiało wysiąść z nią a tamta dziewczyna ja ją znam ona jest u mnie na angielskim wcale się nie zmieściła tyle ludzi najgorszy jest ten przystanek najgorszy jak jest spóźnienie dlaczego ta 17 zawsze się spóźnia…

7.35

A właśnie że mój jest TEN kawałek podłogi! I tej barierki też ja się trzymam i nigdzie się nie ruszę nie jestem kartoflem kartofle zostały w domu całe 15 kilo Krzysiek przywiózł a ja nie będę się tłuc po ludziach i się nie ruszę o.

7.44

Ogrody haha udało się po raz kolejny.

————————————–

8.00

Pół grupy się spóźnia. Na koniec zajęć:

- Pani Haniu doszła już pani? <- cóż za delikatność. Pozdrowienia dla Pani od Teorii Wychowania! Cudowny humor od rana dzięki Pani mam.