…ale ja jestem!

Ludzie chcą usłyszeć wieści złe
że nie mam co pić, że spać nie mam gdzie
że cały ten cholerny świat, cały ten cholerny świat
wali mi się na grzbiet…

że góra z góra się nie zejdzie
że para w parze z nieszczęsciem
że między mną a nią, między mną a nią
Anioły w niepokoju drżą

albo źle, najgorsza rzecz, że nie ma już mnie
że Ja i cały mój cholerny świat to już nie teraźniejszy czas

Bo Ludzię chcą usłyszeć wieści złe
Bo tak to juz jest, że nie ma już mnie
że nie ma już mnie…

Ale ja… jestem szczęscie rozpiera mnie…

 

["Ludzie chcą usłyszeć wieści złe", HappySad]

 

~||~

 

Jestem, i dlatego właśnie rozpiera mnie szczęście. I nieważne, że jest prawie 22. Nieważne, że mam wstać o 5.45, żeby zdążyć na 8 by zacząć dzień na uczelni. Nie liczy się to, że o 8 piszę koło, na które nic nie umiem, i najbliższe godziny spędzę nad książką. Co z tego, że też jutro prowadzimy Edukację zdrowotną. Mam się przejąć tym, że zajęcia skończę prawie o 17? Że w międzyczasie nie będę mieć kiedy zjeść? Że wydam majątek na bułki i kawę z automatu? Mam się martwić, że na ostatnich ćwiczeniach mój kiepski wygląd wzbudzi politowanie u pani prowadzącej? Co z tego? Żyję, i to jest sam w sobie zajebisty powód do radości. Wierzę, że kiedyś wszystko się ułoży, i będziemy mieć więcej powodów do uśmiechu. Bo życie jest tak wspaniałe… :)

 

Nieważne, że dziś mi odbijało. Nieważne, że miałam ochotę krzyczeć, że nawet rozważałam, czym tu się chlastnąć. Ale stare blizny przypomniały, dlaczego mam tego nie robić. Ale są ludzie, dla których nie warto. Przecież nie starczy mi życia na tyle, żeby poznać każdą cząstkę radości. Dlatego nie będę go tracić na depresyjne myśli, postanawiam. Bo życie jest tak wspaniałe… :)

 

 

 

Liczba komentarzy: 5

  1. oliwiadrozd powiedział(a),

    21 listopad, 2007 @ 9:49 przed południem

    Dzielnie walczysz z czarna dziura…
    :)

  2. pasazernagape powiedział(a),

    21 listopad, 2007 @ 4:31 pm

    Staram się :) Ale o ile prościej mi było przeżyć ten dzisiejszy długi głupawo brzmiący dzień… a jednak… każdy dzień jest piękny, bo jestem :) Muszę nastrajać się optymistycznie… i chcę :)

  3. pankolorek powiedział(a),

    22 grudzień, 2007 @ 9:05 pm

    Poprzez specyficzny sobie TUNEL NEGATYWÓW - znalazłaś wreszcie Światło Optymizmu :) trzeba przejść przez ciemność by poznać światłość. Tobie się to (tak sądzę) Udało :) nie wiesz nawet jak mnie to cieszy. Witaj Po mojej stronie lustra - (ostatnie zdanie) Myślimy tak samo :D BRAAAWOOOO. nieskończony szacunek. I stosy Buziaków :*

  4. pasazernagape powiedział(a),

    22 grudzień, 2007 @ 11:38 pm

    ‘Jesteśmy tacy sami, myślimy tak samo…’
    Nie idę za żadne lustra! Nie będę się wtedy widzieć tak jak do tej pory. Nie będę się lubić. Wystarczy mi być po słonecznej stronie życia :)

  5. ald powiedział(a),

    19 czerwiec, 2008 @ 8:17 pm

    A poczytaj to:
    Eldo » Żyje
    Ref.
    Nie mam czasu umierać zmieniać się nie licz że odejde
    Odwaga pcha nas przed siebie
    Zależy tylko od ciebie
    Czy się na nia zdobędziesz
    Pozostaniesz na tym swiecie
    Czy za wczesnie z niego odejdziesz

    Czy jest zawsze dobrze cudownie swieci słońce
    Czy zawsze tylko trzezwo na zjawiska patrze
    Zawsze z szacunkiem do siebie bo przecież
    Jak bym ćpał to bym niszczył siebie sam
    Mam obowiazek żyć pełnia dni
    Zapewnić godne życie sobie i bliskim
    Być człowiekiem silnym by nie skończyć na ulicy
    Mam obowiązek pisać dobre rymy kontrolować mikrofon
    I to co wychodzi w pełni krytykować bo mam to prawo
    Jedno co tak naprawde chodzi to ta pieprzona jakosć
    Ej tylu rozmieniło swoje talenty w życia pułapkach
    Chcąc skręcić a tam za rogiem już czeka szatan
    Jakikolwiek chłopak nie bierz tego dosłownie
    To dragi głupota co jest nim to nie jest istotne
    Ważne że jest gdzies i czeka cierpliwie
    Gdy zaczniesz żyć chciwie on zabierze cie
    Nie pytaj co jest istotne chyba tak naprawde
    Zdrowy rozsadek szacunek do rodziny
    Bo tylko ja masz tak naprawde
    I z nia odważnie radze sobie
    Z tym życia bagnem przyjaciel taki który słucha
    Przez trzezwe nie brazowe oko

    Ref.

    Wszechobecna rzeczywistosć skażona brudem
    Oderwanie się od niej praktycznie graniczy z cudem
    Przychodzi z wielkim trudem wymaga poswięceń
    Nie sugeruj się tłumem ludzi będzie jeszcze więcej
    Patrz się na siebie staraj się być człowiekiem
    Bierzesz przykład z tych na których najbardziej ci zależy
    Oszukasz ich a każdy z nich nie uwierzy
    Już w żadne twoje słowo postapiłes bezpardonowo
    Życie nie potraktuje cię ulgowo
    Wtedy moga cię dopasć wyrzuty sumienia
    Dziwisz się to z braku zadosćuczynienia
    To się będzie za toba wlec próbujesz szybciej biec
    Uciec od tego koszmaru to jak sen na jawie
    Nie mam zamiaru utracić daru jaki otrzymałem
    Pogrzebać talentu który tak długo szlifowałem
    Wciaż nad nim pracuje to styl który ukazuje
    Moja osobowoać mój sposób bycia
    Co procentuje na przyszłosć na najbliższe lata
    Mojego życia to mnie urzadza z góry
    Jednak wszystkiego nie przesadza
    Odczuwam to jak brak pieniadza chcac nie chca
    Żyjac z miesiaca na miesiac dobrze o tym wiedzac
    Czujac to codziennie się z tym budzac
    Się nie podłamujac po dzień dzisiejszy
    Smiało o tym rymujac

    Ref.

    Jak można zostawić częsć siebie na tym swiecie
    I odejsć jak nie po kolei trzeba mieć w głowie
    By zrezygnować ja będe walczyć i wygrywać
    By zakładać sobie cele i ich szczyty zdobywać
    Inaczej ta ławka schodowa klatka zostanie ze mna
    Do końca swiata a chce spokoju przepięknej żony
    Która nie ma pustej głowy przyjaciółki
    Z która można mówić wszystko i spędzać wieczory
    Popatrz dla mnie najważniejsze bezpieczeństwo
    Swięty spokój a szaleństwo pokazywać tylko
    W rymach gdy tłusty bit a bit maszyna
    Mieć cos w domu ja i rodzina prywatnosć
    Za własne czyny odpowiedzialność
    Z życia wygranych radosć
    Te swiatła miasta będa swiecić
    Bo energii pełne wolne
    Od zazdrosci prosto bijace serca
    Modle się o szczęscie kocham tych z którymi
    Od zawsze na ta droge która ide patrze
    Wiem że czasem jestem nieprzyjemny
    Ale bo gdy sa problemy czynnik obronny
    By nie zwariować potem jest normalnie
    Kocham słońce kocham kochać
    Kocham dobry rap kocham szacunek
    Szanuje miłosć kocham wiatr latem
    Kocham wieczory z dziewczyną
    Jestem sobą kocham siebie
    Pieprze co sobie myslicie
    Mimo wszystko co jest tutaj
    Kocham życie

    PS. Ciekawy blog :) Pozdrowienia. I żyj pełnią Życia.

Napisz komentarz