Nadchodzący Nowy Rok…

Wszyscy myślą o Sylwestrze, większość wypytuje: a jak plany, a dokąd, a z kim.

A co ja mogę odpowiedzieć? moje plany, nieładnie mówiąc, poszły do lasu. I robią nieprzyzwoite rzeczy. Czego nie mogę powiedzieć o sobie. Ja zostanę w domu, z mamusią i tatusiem, włączymy telewizor, obejrzymy kilka komedii, więcej głupich programów i relacji z innych polskich miast. Ciekawe czy dadzą coś ode mnie. Na Placu Wolności ma być jakieś multimedialne show, tradycyjnie pewnie będzie przed Zamkiem. A w Radomiu? Przecież też coś będzie na Placu Jagiellońskim… Co, to jeszcze nie mam pojęcia. Ale po co mi to wiedzieć, skoro i tak sama się tam nie wybiorę? A przydałoby się spalić poświąteczne kalorie na jakiejś imprezie. Widocznie trzeba to odłożyć już na nowy rok. Odbijemy, w Poznaniu, skoro tu nie ma gdzie.

No, to wszystkim wszystkiego lepszego na Nowy Rok życzę, oby nie było gorzej niż jest :)

Tym optymistycznym akcentem, kończymy. Dzisiejszy program sponsoruje literka R i cyferka 8.

Ile dasz z siebie tyle dostaniesz sam‘ No to dawajcie i bądźcie tymi co dostają.

~ Dla wszystkich Was bless ya! ~

EWR

…właśnie wstał nowy dzień…

“Patrzę w okno - słońce jakby do mnie uśmiechnięte,
nie myślę teraz o tym co jest chore, pokrętne,
nieźle pierdolnięte życie codzienne,
co jutro - to jutro, jest mi teraz obojętne
no bo ja wiem gdzieś tam w środku
że wszystko będzie dobrze..”
[Le Illjah - Jamal - "Nowy Dzień"]
Brzuch mnie boli, i wszystko inne na samą myśl, ile roboty mnie czeka. Najgorsze jest zawsze zacząć… Ale to już za mną. W przerwie piszę. I wracam do czytania. Byle nie myśleć ile tego jest, i przebrnąć po kolei przez kolejne sterty kartek. A potem… ale się zdziwię, jak to skończę :))

AAA!

Choinka - nieubrana.

Prezenty - nieudane.

Zdrowia - brak.

Śniegu - nie ma.

W kuchni - nie robię.

Nauka? Kurde, może dopiero po świętach..?

O wiem! Sylwester z teorią wychowania, przynajmniej się czymś zajmę przez noc :)

“Powietrze pachnie jak malinowa mamba…” Tfu! Co ja gadam. Zapach bigosu, schabu, makowca, a nawet pomarańczy i mandarynek.

Czyżby to święta..? AAA!

To jest biba!

“To jest biba, biba,
nie siedź dłużej tylko głową kiwaj, kiwaj
To jest biba, biba..!”

Bo nieważne, że jutro koło z angola.

I co tam, że wstajesz tak rano.

Ważne, że masz znajomych, z którymi możesz wyjść, posiedzieć, pobujać się nieco

w rytm muzyki, albo każdy inny rytm, który teraz czujesz.

Ważne, że nie musisz siedzieć 24/7 w domu, w kapciach na stopach
i pilotem od TV w ręce. I może jeszcze paczką chipsów czy pudełkiem lodów orzechowych/ niejedną tabliczką czekolady.

Bo nie ma to jak wczuć się w życie :)

Kiedyś będę stara, i założę bambosze, usiądę z herbatą, koniecznie z cukrem, owinę
kwiacianą chustą i włączę “Modę na sukces”. Ale nie dziś.

” Muzyka sprawia ze zaczynam czuć jak mnie przenika gorąca atmosfera;
To jest chwila gdy czas mi wolno mija już nic mnie nie zatrzyma to jest biba…”

[Natural Dread Killaz, "Biba!"]

Amelia.

Chcę być jak Amelia.

Cieszyć się z tych małych rzeczy, puszczać `kaczki` na wodzie, śmiać się do łyżki, która wydłubuje pyszny krem ze słoika, uśmiechać na rozkoszne myśli, myśleć o życiu jak o jednej wielkiej podróży, smakować je wszystkimi zmysłami, sprawiać innym radość, rozkwitać z dnia na dzień, bywać jak dziecko, zwracać uwagę na drobnostki, marzyć, mieć swoje tajemnice i małe radości…

Tak, to jest właśnie to podejście.

**

 

Mieliście kiedyś świat swoich marzeń zamknięty w małych szklanych kuleczkach? Na to nigdy nie jest za późno.

 

**

 

…póki od marzenia nie ma podatku :)

PKP.

PKP:

Poj*bane Kursy Pociągów

Poj*bane K*rwa, ja Pie*dolę!

Pie*dolnięta Komunikacja Pociągowa

Pie*dolę Kolej Państwową

Pominięcie Kolejnych Pasażerów

Pojedzie Kiedyś, Pojedzie…

A Ty masz czym wrócić na święta do domu?  :)

Po deszczu.

Cały świat przegląda się w kałużach
niebo jest niebieskie a słońce się odbija
choć są głębokie, zadnej nie omijam,
o, widzę nawet podeszwę swego buta
robię fale, listek na nich pływa
a wszystko to sprawia,
że jestem szczęśliwa ;)

**

Musisz uwierzyć i już.

 Życie po to jest żeby je przeżyć
Trzeba komuś zaufać, w coś wreszcie uwierzyć

Każdego ranka podróż zaczyna się od nowa
Dużo lepiej się idzie, gdy podniesiona głowa
Daj sobie wreszcie kredyt zaufania
Masz mało do starcienia,bardzo dużo do zyskania
Każdy ma jakiś talent, więc zacznij cos robić
Po jakimś czasie zacznie Ci wychodzić

Wtedy przyjdzie satysfakcja - nikt Ci jej nie odbierze!
Ale musisz uwierzyć w siebie, uwierzyć szczerze!
Pogódź się z samym sobą, uczyń swoje “ja” bratem
Rastafara pokieruje twoim światem
I pozbędziesz się zwątpienia, pozbędziesz sie troski
Wszelkie problemy zamienią się w drobnostki

[Natural Dread Killaz, "Uwierzyć w siebie"]

 

 

 

Dlatego ja wybrana z naszej dwuosobowej grupy jako ta-co-ma-kawałek-zdolności, spędziłam weekend na tworzeniu plakatów
na nasze środowe zaliczenia pedagogiki społecznej. Efekt oceni grupa, ale myślę, że może mnie nie zlinczują xD

Rysowanie staruszków nie jest moim ulubionym tematem rysunków. Ale za to jeden jest na bezludnej wyspie z Rasta Palmą ^^

Ogólnie: dalej jest pozytywnie, bo czemu nie? Dwa koła do przodu, zabawa z pastelami wygrana, czwartkowa posiadówa git, plany na przyszłość super. Żyć, nie umierać, mwaha!

/////// po zajęciach:

- plakaty podobały się bardzo, ha!

- ocena z prezentacji (5) będzie oceną na zalkę z ćwiczeń, ha!

- niestety będzie też egzamin… ale dam radę, a jak!  ;)