PKP.

PKP:

Poj*bane Kursy Pociągów

Poj*bane K*rwa, ja Pie*dolę!

Pie*dolnięta Komunikacja Pociągowa

Pie*dolę Kolej Państwową

Pominięcie Kolejnych Pasażerów

Pojedzie Kiedyś, Pojedzie…

A Ty masz czym wrócić na święta do domu?  :)

Liczba komentarzy: 7

  1. Klivids !! powiedział(a),

    9 grudzień, 2007 @ 5:45 pm

    Tak, tak PKP zgadzam się z tymi rozwinięciami skrótów Ostatnio wracałem z Wawy do Radomia to uciekły mi 2 pociągi. Oczywiście przez kogo ??
    Przez panią w informacji, która powiedziała, że pociąg już odjechał (a w rzeczywistości stał na peronie i spokojnie bym na niego zdarzył). Później, gdy zapytałem, czy będzie jakiś pośpieszny do Radomia to odrzekła, że nie ( a był ). I na koniec nie chciała powiedzieć o której będzie najbliższy pociąg ;]

  2. pasazernagape powiedział(a),

    9 grudzień, 2007 @ 5:53 pm

    To ja miałam pociąg bezpośredni Poznań-Radom, i kosztował mnie 31 zł. Teraz tego pociągu nie ma w ogóle, a inny najtańszy z przesiadką w Wawie Zachodniej kosztuje mnie dwa razy tyle niż dotychczas :| no i jak tu biedny student ma do domu jeździć częściej..?
    Ale: Pojedzie Kiedyś, Pojedzie… ;)

  3. sadorg powiedział(a),

    11 grudzień, 2007 @ 7:32 pm

    czasem to co widzimy na szynach nie jest śmieszne…
    Ale chyba powoli idzie ku lepszemu (tylko czemu AŻ tak wolno?)

  4. pasazernagape powiedział(a),

    11 grudzień, 2007 @ 7:55 pm

    Idzie? To się ledwo co toczy… Widzę, że Ty masz bardziej eufemiczne określenie PKPu… ;)
    Cóż, śmieszne to to nie jest, ale mimo to odczuwam pewną hedonistyczną przyjemność w upojeniu się stanem pasażera pociągu…

  5. sadorg powiedział(a),

    11 grudzień, 2007 @ 8:24 pm

    moze po prostu w innych rejonach jezdzimy? ;)

  6. pasazernagape powiedział(a),

    12 grudzień, 2007 @ 12:55 pm

    Może ;) Ja mam od ponad roku stałą trasę Poznań - Radom, tzn. w zasadzie to już nie mam… tzn punkty docelowe A i B się nie zmieniają, ale trasa niestety tak… zdam wrażenia z nowych doznań ;) No chyba że Warszawa - Dworzec Zachodni nie powita mnie zbyt miło… albo nie da mi odjechać ;)

  7. pankolorek powiedział(a),

    22 grudzień, 2007 @ 9:37 pm

    niedalej jak niedawno całkiem - chcąc dojechać do domu PKP - najpierw okazało się ze pociąg którym miałem dojechać do Warszawy na przesiadkę, został odwołany - myślę “spoko, do Wawy to innym mogę pojechać” :) - wsiadłem w ICka, po dopłaceniu (po wcześniejszym wybłaganiu) za miejscówkę. Pociąg też miał mi pasować, bo akurat dojeżdżał do Warszawy na kilkanaście minut przed odjazdem mojego pociągu do RaDOMia. ale co się okazało - pociąg miał takie opóźnienie że mogłem zapomnieć o przesiadce. No cóż - po przeczekaniu ok 2 godzin, zjawił sie kolejny pociąg, tak załadowany ze nie było gdzie stać nawet… na całe szczęście pośpieszny - bo jakby to był inny typ pociągu (znów z jakimiś miejscówkami czy innym szajsem) to by było gorzej.

    Może moje przygody pociągowe są trochę inne ale też są powodem mojej frustracji naszym wspaniałym PKP :P

Napisz komentarz