Chcę być jak Amelia.
Cieszyć się z tych małych rzeczy, puszczać `kaczki` na wodzie, śmiać się do łyżki, która wydłubuje pyszny krem ze słoika, uśmiechać na rozkoszne myśli, myśleć o życiu jak o jednej wielkiej podróży, smakować je wszystkimi zmysłami, sprawiać innym radość, rozkwitać z dnia na dzień, bywać jak dziecko, zwracać uwagę na drobnostki, marzyć, mieć swoje tajemnice i małe radości…
Tak, to jest właśnie to podejście.
**
Mieliście kiedyś świat swoich marzeń zamknięty w małych szklanych kuleczkach? Na to nigdy nie jest za późno.
**
…póki od marzenia nie ma podatku
Klivids !! powiedział(a),
9 grudzień, 2007 @ 5:44 pm
Jak Amelka nie chcę być Ale osobowość ma ciekawą, taka dobra duszyczka, choć nie do końca poważna. Trochę zdziecinniała, ale to jest jej atutem
A co do filmu to podobał mi się. Był przepełniony spokojną i mila atmosferą w stylu retro Ciekawy był też pomysł na narrację.
Ostatnio oglądałem podobny film z narracja, o narkomanie. Tylko, że nie pamiętam tytułu
pasazernagape powiedział(a),
9 grudzień, 2007 @ 5:51 pm
Właśnie widziałam dziś kawałek “Amelii” na Ale Kino, bodajże, akurat te momenty z pękaniem skorupki z karmelu, puszczaniem kaczek na wodzie, no i przecież to jest fantastyczne, tak zbierać sobie w garść te małe, dziecinne radości…
pankolorek powiedział(a),
22 grudzień, 2007 @ 9:48 pm
film kiedyś oglądałem, po francusku, już nie pamiętam go wcale
unosimy sie w chmurach.
ale sam pomysł cieszenia się ze wszystkiego tak jak ona to robiła - popieram. W tym dużym, szybkim, ciężkim świecie - znajdźmy sobie swoje małe, spokojniutkie chmurki - i na nich odlećmy do naszego nowego świata - pełnego radości i prostoty, prostości i radoty… “niech nam ziemia lekką będzie”? jak to? przecież my już po tej ziemi nie stąpamy
pasazernagape powiedział(a),
22 grudzień, 2007 @ 11:28 pm
Żeś dowalił teraz z tą ziemią
Że niby jak po niej stąpamy, to chyba lepiej, żebyśmy to my byli lekkimi… jak będę sobie w niej, to niechaj lekka będzie.