Dowiedziałam się wczorajszym popołudniem, iż, istnieje przesąd mówiący o tym, że co w Sylwestrową noc, to i cały rok. W przesądy to ja nie wierzę (ponoć trza mieć też nowe majtki wtedy? A po co, skoro i tak się je zdejmuje?
) , nie pamiętam, żebym ostatni rok siedziała non-stop przed telewizorem, a dwa lata temu przechorowała 12 miesięcy
Ale nie zaprzeczę, że wejście w Nowy Rok miało dużo uroku, pomimo, że a także było nader przyjemne, chociaż oraz nie obrażę się, żeby zdarzało mi się w ciągu całego roku.
Nie podsumowuję działalności, nie stawiam noworocznych obietnic, ale kończę tym enigmatycznym nieco zakończeniem ![]()