Morał z…

wykładu o atrakcyjności. Psychologia społeczna, 8 rano, po wstaniu z trudem i okazaniu ogromnej chęci, na uczestnictwo w wykładzie. Ku mej uciesze - film.

Ku memu przerażeniu - okazuje się, że już po 1 sekundzie oceniamy,
czy ktoś jest atrakcyjny czy nie
… I pomyśleć, że AŻ tyle zależy od 1 SEKUNDY?! I weź tu się pokaż komuś obcemu ;P

Ku mej największej radości - istnieje coś takiego jak stosunek obwodu talii do obwodu
bioder. Współczynnik ten im mniejszy tym lepiej, ale idealny jest 0,7 - wąska talia, szerokie biodra. Atrakcyjne są krągłości. Im więcej tym lepiej. Tym sposobem i jeszcze innym, panna K. ucieka od kompleksów :)

Morał z…

pięciogodzinnego wykładu dotyczącego tematyki Socjologii mikrośrodowisk wychowawczych:

“U panów to zawsze ruch w interesach…”  /wypowiedziane przez panią prowadzącą/

I tylko po to było tyle siedzieć? Jakbyśmy nie wiedzieli. Skoro panów jest tylko 3,
a pań kilkadziesiąt, to jakże ma być inaczej? No, przepraszam, jeszcze mam podpis w
indeksie, znalezionym po wielkim trudzie poszukiwań. I za co, pytam się, te 5 godzin marudzenia?