Wyobraź sobie:
16 styczeń, 2008 @ 8:11 pm (Z życia wzięte, refleksja, Życie)
Tags: fantazja, pasta, refleksja, reklama, scena intymna, sensodyne
Jest śliczna Ona i przystojny On. Młodzi, o idealnej sylwetce. Ona leży nago, gdzieniegdzie zaplątana w pościel. On bierze kostkę lodu i zaczyna nią dotykać Jej zgrabnego ciała. Ona uśmiecha się, włosy opadają lekko na twarz. On pozwala sobie dotknąć co wrażliwszych miejsc. Wzdłuż kręgosłupa, coraz niżej. Potem brzuch, przesuwa ją /tę kostkę/ raz niżej, raz wyżej; koło pępka, potem wokół jej piersi… Dotyka szyi. Lód tak fajnie topnieje po kontakcie z Jej skórą. Robi się gorąco, słyszysz Jej oddech. On z uśmiechem dotyka Jej twarzy. Podbródka. Ust. I…
- A właściwie, czego to jest reklama?
- Pasty Sensodyne!
Właśnie. Po “I…” czar pryska. Kiedy kostka lodu dotyka Jej zębów, dziąsła, na twarzy pokazuje się grymas, słyszysz syk, i aż czujesz Jej ból! Taaak! Tak właśnie wyglądają mega dobre reklamy
Nasycone erotyzmem, działają na fantazję, mają podtekst seksualny, a reklamują co? Pastę do zębów! Twórcom gratulujemy pomysłów
I tak na zakończenie, ku przestrodze?
Licealista powiedział(a),
16 styczeń, 2008 @ 9:10 pm
Na, mnie działa… Szczególnie te “co wrażliwsze miejsca”…
Pozdrawiam!
kilosmalcu powiedział(a),
17 styczeń, 2008 @ 5:05 pm
tą reklame widziałam chyba kiedy w “zakazanych reklamach” czy coś, ale trafia w sedno!
dzisiaj jechalam na uczelnię autobusem pełnym dzieci z podstawówki… o zgrozo… 
pasazernagape powiedział(a),
17 styczeń, 2008 @ 5:22 pm
Właśnie jestem w trakcie czytania książki o profilaktyce, w zakresie seksu, i tam też główną myślą jest “Use condoms” ale z innego powodu. I w ogóle książka git, że hej..ktoś się chce edukować?
A serio, to ja uważam, że powinno się edukować przyszłych rodziców, żeby nie wychowali swoich dzieci na takie paskudy, bo to oczywiście wina rodziny. Nie ma złych dzieci, są tylko źli rodzice!
——-
oraz co robić, żeby minimalizować ‘niebezpieczeństwo’. I instruktaże, jak zakładać gumki i jak zdejmować. I inne dziwne rzeczy.
E D I T : Oczywiscie, źle nazwałam to, o co mi chodziło. To z pośpiechu. To raczej o tym, jakie są zagrożenia związane z seksem, choroby i inne świństwa, co nas po tym czeka itp
Licealista powiedział(a),
17 styczeń, 2008 @ 6:14 pm
“Profilaktyka w zakresie seksu”??? Brzmi co najmniej dziwnie…
Z tymi rodzicami - coś w tym jest…
Pozdrowienia!
sadorg powiedział(a),
17 styczeń, 2008 @ 7:50 pm
a ja właśnie miałem pytać co tu tak dziećmi “pachnie” już drugą notkę
Gb.Ottis vel. MiszczQ powiedział(a),
17 styczeń, 2008 @ 11:52 pm
Pasażer jest w ciąży z jakimś gapowiczem. Nie wiedzieliście?
Podobno Paweł, ów pasażer, ma na imię. :}
Jakby kto pytał, to jeśli będzie chłopieć to na imię Krzyś otrzyma.
P.S. Ananke, nie bij.
pasazernagape powiedział(a),
17 styczeń, 2008 @ 11:58 pm
{Ściana}