Zajęcia z edukacji medialnej. Może właśnie dlatego, dziewczyny skupiły się nad telefonem jednej z nich? M.numer 1 ogląda zdjęcia.
- To jest ten sam, co tutaj? (oba zdjęcia faktycznie pzedstawiały, jak się dowiedziałam, wciąż
jeszcze aktualnego bożyszcza nasto..znaczy się, dziewczyn - Justina T.)
- Tak, ten sam, Dżaastiin… (odpowiada M. numer 2)
- Tu jakoś mądrzej wygląda (Stwierdza M. numer 1, a Dżastin siedzi, i udaje, że myśli)
JA:
- A to on w ogóle wygląda?? (Lekki szok..?)
Wzrok M. numer 2 i M. numer 3, dosłownie palił się do tego, by mnie killnąć na miejscu.
Uch, ludzie, nim naprawdę się jeszcze można zachwycać? A może: dopiero teraz Znaczy w sumie są gusta i bezguścia,ponoć należę do tych drugich, możliwe całkiem,
ale jaaa… Dżastinem się dzieciaki podniecały razem z całym N’Sync i innymi
bekstritbojsami… I to było bardzo dawno…
Mieć plakat Dżastina nad wyrkiem, i zasypiać i budzić się `przy nim`? O niee…
…jakie szczęście, móc mieć bardziej przyziemne marzenia:)
Licealista powiedział
7 marzec, 2008 @ 2:48 pm
Ja w wieku 14 lat miałem cały pokój łącznie z sufitem obklejony stronami z kobiecych magazynów typu cosmo albo elle. Ale jakieś półtora roku temu to wszystko poszło do pieca a ja odmalowałem pokój na jednolity kremowy kolor i już mam tylko miniaturkę Bitwy pod Grunwaldem na ścianie powieszoną.
Pozdrawiam!
Gb.Ottis vel. MiszczQ powiedział
7 marzec, 2008 @ 4:57 pm
A ja nigdy nic nie wieszałem.
A w Ameryce wieszali kiedyś czarnych. Tyle, że nie na ścianach, a na drzewach.