Ach tak..?

“Są dwie zasadnicze różnice między mężczyzną a kobietą:

po pierwsze, większość kobiet woli iść na zakupy, niż się pierdolić. A po drugie, kobiety zawsze pakują do walizek wszystkie swoje rzeczy, bez względu na to, jak długo ma trwać podróż i dokąd jadą.”

[w: "Muzeum Psów"]

Hm. Chyba zacznę się pakować, przez tydzień można jeszcze bagaż zreorganizować i ustawić tak, aby żaden Jonathan Carroll mi się nie czepiał :)

I kurczę, nie przepadam za zakupami.

WOŚP

11 stycznia 2009 roku po raz XVII już grała w niemal każdym polskim mieście Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W organizację poznańskiego finału włączyli się również studenci Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM, członkowie Wydziałowego Centrum Wolontariatu “VOLONTARIO” WSE UAM oraz członkowie Koła Literacko-Teatralnego. Dzięki uprzejmości władz uczelni w holu głównym Auli Uniwersyteckiej przez 6 godzin studenci organizowali wiele atrakcji dla dzieci. Motywem przewodnim imprezy był cyrk, dlatego nie brakowało klownów, cyrkowych zwierząt i sztuczek. Tym, co podobało się maluchom najbardziej, było malowanie twarzy, po którym małe lwiątka, tygrysiątka i kotki brały udział w konkursach zręcznościowych, grach ruchowych, zabawach z chustą Klanza, czy też rozwijaniu talentów plastycznych. Każdy mógł być też żywym pionkiem! Dodatkową atrakcją były występy tancerek z Zespołu Tańca Współczesnego „KONTRAST”, działającego przy MDK nr 2 w Poznaniu oraz pokaz gry na dudach szkockich. Jednak największe wrażenie, nie tylko na dzieciach, robiły pokazy iluzjonisty Piotra Szumskiego. W towarzystwie studentek i studentów każde dziecko odnalazło coś dla siebie i chętnie uczestniczyło w przygotowanych przez nich zabawach. Uczestnictwo tak dużej liczby dzieci w akcji, świadczy o tym, że studenci trafili w gusta najmłodszych.
Dziękujemy wszystkim za liczne przybycie i aktywny udział w naszych działaniach. Zapraszamy za rok!!!*

pozwalam sobie skopiować z http://www.staff.amu.edu.pl/~wolonter/ , ale w końcu sama to stworzyłam :D

A tu dodam jeszcze od siebie, iż:

dzieciaki są cudowne :) a zwłaszcza “ja juś chodzię do psiećkoja” i pomalujmy “jaziem” :D

Taak… mogę zajmować się maluchami ;)